(Kozi Gród, Pomlewo)

Rezygnując z obecności w sieci sami odcinamy sobie to, co po angielsku nazywa się „opportunities”. Nie róbcie sobie tego ze strachu.

#108

Na ten temat już mówiłem, ale wraca on jak bumerang. Co jakiś czas ktoś pyta mnie, dlaczego prowadzę vloga, czemu dzielę się swoim życiem na YouTubie. Wiele osób wciąż ma wątpliwości czy warto być obecnym w sieci. Ja nie mam żadnych. Zdecydowanie warto i szczerze mówiąc dziś inaczej się już nie da funkcjonować.

Jak możecie zobaczyć na moim kanale, montuję vlogi nawet na urlopie. Nie ma znaczenia gdzie jestem, co robię, jak bardzo córka angażuje mnie do wspólnej zabawy. Montaż muszę zrobić, a vlog opublikować. Dzielę się swoimi przemyśleniami, starając się jednocześnie nie powielać tego, co już jest obecne w blogo- i vlogo- sferze. Bo skoro już podejmujemy wysiłek tworzenia własnego kanału, bądźmy w tym oryginalni!

Dlaczego warto być widocznym w sieci? Czy strach przed upublicznieniem swojej osoby jest tu dobrym doradcą? Na pewno nie, z kilku powodów:

★ po pierwsze: w dzisiejszych czasach jest to powszechna forma nawiązywania kontaktów;

★ po drugie: pokazując siebie, swój styl życia, swój system wartości, dzieląc się swoimi przemyśleniami w sieci, zwiększamy szansę na spotkanie kogoś, kto myśli i czuje podobnie;

★ po trzecie: tak nawiązane nowe kontakty mogą zaowocować pozytywną zmianą w życiu, wepchnąć je na nowe, lepsze tory – i prywatnie, i zawodowo;

★ po czwarte: świadomość bycia rozumianym poprawia samopoczucie, kontakty z ludźmi z innych krajów poszerzają horyzonty, a biznes najlepiej wychodzi, gdy robimy go z kimś, kto ma te same wartości i cele.

Rezygnując z obecności w sieci sami odcinamy sobie to, co po angielsku nazywa się „opportunities”. Nie róbcie sobie tego ze strachu. Nie warto się bać. Tak jak nie warto, gdy już zaistniejecie w Internecie, powielać treści tworzonych przez innych. Ja wiem, że czytamy pewnie te same książki, a w pewnym wieku dochodzimy do podobnych konkluzji na temat życia. Ale warto wyjść poza te, dobrze znane większości vlogerów i blogerów, schematy i pokusić się o coś nowego. Ja na przykład myślę o życiu robiąc babki z piasku z córką. I już obmyślam jak tę prostą czynność wykorzystać w biznesie. Pierwszy pomysł już mam: możemy założyć z Helenką vlog, w którym będziemy testować place zabaw. Jej podoba się ten pomysł. A Wam?

Piszcie, o czym chcielibyście posłuchać i przeczytać. Chętnie podzielę się moimi przemyśleniami na interesujące Was tematy. Mogą to być zwykłe sprawy. Na przykład kawa. Lubicie?